Pierwszy dzień hydraulika

Awarie hydrauliczne Wrocław – w tym rankingu również tata zająłby czołowe miejsce. Nie wiem ile mandatów w swoim życiu otrzymał, ale jeździł jak rajdowiec (tak przynajmniej mi się wtedy wydawało). Znał dokładnie ulice. Omijał wrocławskie korki. Kto ma awarie ten nie lubi czekać – mawiał. Pamiętam jak kiedyś pracowaliśmy u pewnego skutecznego komornika

Pierwszy dzień w pracy z tatą był fascynujący. U kogoś w domu pękła rura. Woda ciekła po podłodze. Tata (wtedy jeszcze nie wiedziałem jak to się robi) szybko znalazł miejsce gdzie znajduje się pęknięta rura. Zamknął wodę, wykuł dziurę w ścianie i wymienił rurę na nową. Co ja wtedy robiłem – podawałem klucze (już wcześniej wiedziałem który jaką ma wielkość, więc podczas awarii hydraulicznej mogłem reagować szybciej) Potem posprzątałem.

Po tygodniu tata podczas awarii hydraulicznej (też to był Wrocław Fabryczna) pozwolił mi wykręcić rurę i później wkręcić nową. Gdy tata upewnił się, że to dobrze zrobiłem, pogłaskał mnie po włosach mówiąc – będzie z ciebie dobry hydraulik.